Jak mądrze korzystać z karty kredytowej?

Karty kredytowe to bardzo pożyteczny instrument finansowy. Są często mylone z kartami płatniczymi, przypisanymi do naszych osobistych rachunków. Tymczasem, karty kredytowe są zupełnie niezależne od naszych rachunków rozliczeniowych i zakładają, że w ich ramach bank udziela nam określonej kwoty kredytu na karcie. Płacąc kartą kredytowa, płacimy więc pieniędzmi banku, do której otwarte jest odrębne konto na kwotę równą wysokości naszego limitu.

Zasady

Karta kredytowa służy do realizacji transakcji bezgotówkowych. Jest idealna, jeśli chcemy zrobić zakupy przez Internet, czy zapłacić w sklepie. Bardzo często stanowi zabezpieczenie np. przy wypożyczeniu auta czy rezerwacji miejsca w hotelu. Większość kart ma bowiem tzw. zwrotne zabezpieczenie transakcji, które bardzo pomaga, jeśli np. sprzedawca ze sklepu internetowego wprowadził nas w błąd. Gdy standardowe ścieżki reklamacji okażą się zawodne, możemy sięgnąć po opcje chargeback, a nasze pieniądze wrócą na konto, przypisane karcie kredytowej. Nie tylko więc bez problemu pożyczamy od banku pieniądze, ale też mamy gwarancje pomocy w przypadku oszustwa czy bezzasadnego obciążenia naszej karty. Musimy tylko bezwzględnie pamiętać o jednej zasadzie. Nie wolno nam wyciągać kartą gotówki z bankomatu. W przypadku każdego banku jest to działanie płatne i drogie.

Okres bezodsetkowy

Karta kredytowa daje nam kredyt i co ciekawe, bank daje nam go na pewien okres zupełnie za darmo. Okres bezodsetkowy może być różny, ale zwykle wynosi on około 50 dni. W tym czasie bank nie pobiera żadnych odsetek za to, że pożyczył nam pieniądze. Czas ten dzieli się na dwa krótsze odcinki. Pierwszy to cykl rozliczeniowy, trwający około miesiąca (ale niekoniecznie od pierwszego do pierwszego, a w ustalonych przez bank terminach), który kończy się wygenerowaniem zbiorczego wyciągu o naszych transakcjach i saldzie zadłużenia oraz minimalnej wymaganej kwocie do zapłaty. To zwykle 5% całości zadłużenia. Kolejny cykl to czas na spłatę zadłużenia. Jeśli nasza karta ma okres bezodsetkowy 50 dni, to po zamknięciu 30 – dniowego okresu rozliczeniowego, mamy kolejnych 20 dni na spłatę zadłużenia.

Na czym w taki razie zarabia bank?

Banki nie są instytucjami charytatywnymi i wszyscy to wiemy. W takim razie, jak zarabiają na kartach kredytowych, jeśli nie na odsetkach od pożyczonych pieniędzy? To mylne stwierdzenia, banki liczą odsetki i to słone. Oprocentowanie pożyczonych za pomocą karty pieniędzy to zwykle czterokrotność stopy lombardowej, a to maksymalna kwota, jaka jest możliwa. Po prostu korzystają z tego, że zwykle opłacamy wyłącznie kwotę minimalną. Pozostała do spłaty jest już oprocentowana. Wystarczy zresztą, że do spłaty zabraknie nam przysłowiowej złotówki, a bank policzy odsetki od każdej pożyczonej kwoty.

Jak to działa?

Kluczowe są słowa w całości i w terminie. O ile w całości jest dość czytelne, tak termin już nie dla każdego. Zobaczmy to na prostym przykładzie. Załóżmy, że pożyczyliśmy 1000 złotych. Cykl rozliczeniowy dla naszej karty trwa od 6 stycznia do 5 lutego. Odnotowaliśmy kwotę do spłaty i sprawdziliśmy, że musimy ja spłacić do 25 lutego. Tyle tylko, że mogliśmy spłacić tylko 800 złotych. Odsetki od pozostałej kwoty powinny być niewielkie, prawda? Niestety nie. Złamaliśmy warunek spłaty całkowitej i w określonym terminie. Nie skorzystamy więc z okresu bezodsetkowego i zapłacimy zarówno od spłaconych 800 złotych, a w kolejnym cyklu rozliczeniowym także od pozostałych 200. Bank zarabia więc na naszej nieuwadze.