Zysk utracony

interiors-860926__340Wśród wielu wskaźników oceniających finanse firm transportowych jest jeden, na który zwraca się zbyt małą uwagę. W świecie ostrej konkurencji i malejących marż, zaczyna on grać zdecydowanie decydującą rolę. Tą kategorią jest zysk utracony.  Nowa kategoria oceny finansów W zalewie ważnych danych ekonomicznych giną informacje o wolnych ładunkach i wolnych pojazdach. I z tego powodu uważam, że wśród wielu wskaźników oceniających finanse firm transportowych jest jeden, na który zwraca się zbyt małą uwagę. Tymczasem w świecie ostrej konkurencji i malejących marż, zaczyna on grać zdecydowanie decydującą rolę. Tą kategorią jest zysk utracony. Czy zastanawiałeś się nad tym że możesz stracić coś czego nie masz? Jeżeli nie, to nadszedł czas by jednak zastanowić się nad tym jak długo przeciętnie stoją twoje pojazdy bez ładunku, jak często czekają na nie ładunki powrotne. Za każdym razem oprócz strat czysto ekonomicznych i policzalnych (koszty!) policz jeszcze ile nie zarobiłeś – policz swój utracony zysk. Dlaczego jest to ważne? Bo uwzględniając tę kategorię ekonomiczną możesz inaczej zaplanować swoja strategię rozwoju. Przecież inaczej ustawisz swoją hierarchię rzeczy ważnych i mniej ważnych gdy Twoje straty wzrosną w dwójnasób. Jak z tym walczyć? Jedyną naprawdę skuteczną metodą minimalizacji zysków utraconych jest zwiększenie kanałów dystrybucji usług. Niestety jest to rozwiązanie kosztowne. W sytuacji gdy klasyczne wskaźniki ekonomiczne wskazują na konieczność cięcia kosztów, propozycja ich zwiększenia nie wydaje się rozsądna. Jednakże rzecz leży w dynamice przyrostu zysku (na początku minimalizacji strat). Uwzględnienie zysku utraconego daje bowiem podwójny efekt wzrostu zysku – spadek zysku utraconego o 2 jednostki powoduje przyrost zysku o cztery jednostki. Jak tą magię zastosować w praktyce? I tu proponuję Ci rozważenie korzystania z internetowych giełd ładunków. Dzięki nim, nieznacznie zwiększając koszty poszerzasz bazę potencjalnych klientów w sposób niedostępny innymi drogami. Zmniejszasz więc swój zysk utracony, gdyż wreszcie to na ciebie czekają wolne ładunki. I weź pod uwagę, że w warunkach gdy Twój tabor stoi, szaleństwem wydaje się zwiększanie kosztów tak długo jak nie uwzględnisz kategorii utraconego zysku. O tym wiele upadających firm transportowych, zapomniało… Zresztą przekonaj się sam, wg naszych analiz rynkowych złotówka zainwestowana w ogłoszenia internetowe przynosi od 30 do (uwaga!) 1000 złotych przyrostu zysków. To chyba mocny argument?

Nieustanny rozwój

keyboard-86438__340Nasze czasy to czasy bardzo szybkich zmian w każdej dziedzinie życia. Dotyczy to przede wszystkim naszej wiedzy o świcie, a za tym idzie rozwój technologii.  Dobrze ilustruje to ta anegdota o Albercie Einsteinie. Einstein przeprowadził właśnie egzamin z fizyki na uniwersytecie Princeton, gdy dogonił go jeden z asystentów i zadał mu pytanie „Panie Profesorze, czy rok temu pytania na tym egzaminie nie były dokładnie takie same?”.  Einstein pokiwał głową i potwierdził „zgadza się, w zeszłym roku były te same pytania”. Asystent nieśmiało zapytał, „ale profesorze, dlaczego przeprowadził Pan ten sam test dwa razy z rzędu?”. „Ponieważ” – odrzekł słynny fizyk – „w przeciągu tego roku  odpowiedzi na te pytania się zmieniły!”.  Postęp wiedzy jest tak szybki, że w niektórych dziedzinach to, czego nauczą się studenci na pierwszym roku studiów, jest już nieaktualne kiedy odbierają dyplom ukończenia uczelni. To co jest prawdziwe dzisiaj, może być już nieprawdziwe za rok, a nawet wcześniej. Każdego dnia wymyślane są zupełnie nowe technologie, a zmiany w jednej branży czy kraju, oddziałują na to, co dzieje się we wszystkich pozostałych branżach, czy nawet odległych rejonach geograficznych.  Co to w praktyce oznacza? Przede wszystkim to, że nikt nie może się dziś uważać za ‘ustawionego’ w swojej branży do końca świata. Nikt nie może myśleć że jeśli dziś wyprzedza konkurencję, to jest naprawdę bezpieczny. Nieustanny rozwój jest koniecznością dla tych, którzy chcą pozostać na topie, lub choćby utrzymać się w branży. Dotyczy to nas wszystkich, niezależnie od tego czy jesteśmy sprzedawcami, konsultantami czy specjalistami IT.  I w związku z tym ważne jest, byśmy mieli silną wewnętrzną motywację do tego by stale się doskonalić. Z kolei by taka motywacja w nas istniała, konieczne (albo przynajmniej bardzo przydatne) jest, byśmy robili w życiu to co naprawdę lubimy. Wtedy czytanie kolejnych książek, uczestniczenie w szkoleniach czy wyjazdy na konferencje branżowe nie jest dla nas problemem, a wręcz daje nam satysfakcję.