Ryzykowne kredyty gotówkowe

money-1236729__340Kredyty zaciągane są również na rzeczy i sprawy mniej ulotne, na przykład na nowe sprzęty domowe. Okazuje się jednak, że kredyt gotówkowy bywa też zaciągany na bardziej ryzykowne cele. Na przykład aby rozpocząć grę na giełdzie. Czyli kredyt gotówkowy może dostać prawie każdy, prawie na wszystko i to bez specjalnego zabezpieczenia. Okazało się, że chociaż udzielanie takich kredytów powinno być dla banków atrakcyjne – wiele, dość wysoko oprocentowanych pożyczek, to jednak jest nieco ryzykowne. Często klient zaciąga kredyt gotówkowy w banku, w którym nie ma żadnego konta, ani historii współpracy, a potem okazuje się, że zalega ze spłatą kolejnych rat. Łatwość z jaką można otrzymać kredyt gotówkowy rodzi tutaj dodatkowo ryzyko przyciągania klientów, których nie stać na regularne spłacanie rat. W związku z tym można spodziewać się zaostrzenia warunków na jakich udzielany będzie kredyt gotówkowy. Przede wszystkim badana będzie faktyczna zdolność kredytowa. Wówczas oczekiwanie na kredyt gotówkowy na pewno nie będzie już trwało pięciu minut… Oczywiście też już nie każdy będzie mógł ostatecznie otrzymać kredyt gotówkowy. Przyczyni się to na pewno do zmniejszenia ilości zadłużonych Polaków, co może okazać się pozytywnym zjawiskiem. Być może zbyt często zaciągamy kredyty na rzeczy, na które ani w krótkiej ani w dłuższej perspektywie, po prostu nas nie stać. Zaciąganie kredytu na spłatę poprzedniego kredytu jest pewnym rozwiązaniem, ale jak długo można pracować tylko na spłatę rat i rosnącego oprocentowania. Czyli właściwie chociaż kredyt gotówkowy to kusząca perspektywa, zawsze warto dobrze rozważyć wszystkie jego plusy i minusy, no i oczywiście brać pod uwagę, że nie tylko trzeba będzie spłacić kredyt gotówkowy, ale także dodatkowe oprocentowanie i prowizję dla banku. Fakt, że spłata podzielona jest na raty na pewno ułatwia sprawę, ale często też mniej widoczne są dodatkowe koszty, które tak czy inaczej trzeba ponieść. W ramach planowanych zmian, banki będą miały również obowiązek przedstawić klientowi od razu i w jasny sposób warunki zaciągnięcia kredytu oraz wszelkie związane z tym koszty. Potencjalny kredytobiorca powinien być w stanie od razu określić swoje możliwości i szanse na spłatę kredytu.

Zysk utracony

interiors-860926__340Wśród wielu wskaźników oceniających finanse firm transportowych jest jeden, na który zwraca się zbyt małą uwagę. W świecie ostrej konkurencji i malejących marż, zaczyna on grać zdecydowanie decydującą rolę. Tą kategorią jest zysk utracony.  Nowa kategoria oceny finansów W zalewie ważnych danych ekonomicznych giną informacje o wolnych ładunkach i wolnych pojazdach. I z tego powodu uważam, że wśród wielu wskaźników oceniających finanse firm transportowych jest jeden, na który zwraca się zbyt małą uwagę. Tymczasem w świecie ostrej konkurencji i malejących marż, zaczyna on grać zdecydowanie decydującą rolę. Tą kategorią jest zysk utracony. Czy zastanawiałeś się nad tym że możesz stracić coś czego nie masz? Jeżeli nie, to nadszedł czas by jednak zastanowić się nad tym jak długo przeciętnie stoją twoje pojazdy bez ładunku, jak często czekają na nie ładunki powrotne. Za każdym razem oprócz strat czysto ekonomicznych i policzalnych (koszty!) policz jeszcze ile nie zarobiłeś – policz swój utracony zysk. Dlaczego jest to ważne? Bo uwzględniając tę kategorię ekonomiczną możesz inaczej zaplanować swoja strategię rozwoju. Przecież inaczej ustawisz swoją hierarchię rzeczy ważnych i mniej ważnych gdy Twoje straty wzrosną w dwójnasób. Jak z tym walczyć? Jedyną naprawdę skuteczną metodą minimalizacji zysków utraconych jest zwiększenie kanałów dystrybucji usług. Niestety jest to rozwiązanie kosztowne. W sytuacji gdy klasyczne wskaźniki ekonomiczne wskazują na konieczność cięcia kosztów, propozycja ich zwiększenia nie wydaje się rozsądna. Jednakże rzecz leży w dynamice przyrostu zysku (na początku minimalizacji strat). Uwzględnienie zysku utraconego daje bowiem podwójny efekt wzrostu zysku – spadek zysku utraconego o 2 jednostki powoduje przyrost zysku o cztery jednostki. Jak tą magię zastosować w praktyce? I tu proponuję Ci rozważenie korzystania z internetowych giełd ładunków. Dzięki nim, nieznacznie zwiększając koszty poszerzasz bazę potencjalnych klientów w sposób niedostępny innymi drogami. Zmniejszasz więc swój zysk utracony, gdyż wreszcie to na ciebie czekają wolne ładunki. I weź pod uwagę, że w warunkach gdy Twój tabor stoi, szaleństwem wydaje się zwiększanie kosztów tak długo jak nie uwzględnisz kategorii utraconego zysku. O tym wiele upadających firm transportowych, zapomniało… Zresztą przekonaj się sam, wg naszych analiz rynkowych złotówka zainwestowana w ogłoszenia internetowe przynosi od 30 do (uwaga!) 1000 złotych przyrostu zysków. To chyba mocny argument?